SZASZŁYKI Z BARANINY PO TURECKU

shish-kebab

Sezon grillowy trwa w najlepsze 🙂 my staramy się podawać Wam przepisy na grilla ciut inaczej. Mamy nadzieje, że sprawdzicie nasze przepisy. Zatem….

 

Składniki:

  • 25 dag baraniny
  • oliwa z oliwek
  • ocet winny lub sok z cytryny
  • papryczka chili
  • oregano
  • rozmaryn
  • kolendra lub pietruszka
  • bakłażany
  • papryka czerwona, zielona i żółta
  • szalotki
  • czerwona cebula
  • pomidory
  • kolorowy pieprz
  • sól

 

Kluczem do dobrej baraniny jest dobra marynata. Mięso baranie jest dość twarde i ma intensywny smak, dlatego marynuje się je w kwaśnych, ziołowych za-lewach aż do 24 godzin. Proponujemy na początek marynatę tradycyjną.

W solidnej misce mieszamy oliwę z oliwek z octem winnym lub sokiem z cytryny i limonki. Dodajemy roztarty czosnek i zioła. Mięso kroimy w sporą kostkę, nacieramy solą i kolorowym pieprzem, a następnie namaczamy w marynacie, minimum 2, ale nie więcej niż 24 godziny. Gdy baranina skruszeje i przejdzie smakiem ziół, rozpalamy grill i przygotowujemy warzywa.

Mięso odsączamy z zalewy, a pokrojone warzywa kąpiemy w marynacie. Naoliwione szpatułki przekładamy na zmianę baraniną i warzywami. Na ruszcie pieczemy je na złocisty kolor, pamiętając o tym, że szaszłyki należy obracać co 10 minut.

Tak przygotowane kebaby smakują doskonale z grzankami, dipem czosnkowym i sałatką z kuskusu.

Sałatka:

  • 1 opakowanie kuskus
  • 1 świeży ogórek
  • 1 kiszony ogórek
  • pół papryki
  • 1 cebula czerwona
  • pół puszki czerwonej fasoli
  • 1 pomidor
  • 3-4 łyżki kukurydzy konserwowej
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka octu winnego
  • 1 ząbek czosnku
  • sól, pieprz
  • natka pietruszki

Kuskus przygotowujemy wg instrukcji na opakowaniu. Warzywa kroimy tak jak do sałatki. Z oliwy, octu, czosnku i pietruszki przygotowujemy sos. Mieszamy kuskus z warzywami, dodajemy sos, mieszamy jeszcze raz dokładnie.

PYSZNE KOTLECIKI DROBIOWO-RYŻOWE

drobiowo-ryzowe

Składniki:

– woreczek ryżu
– pierś z kurczaka
– sól
– pieprz
– bazylia
– oregano
– czosnek świeży lub w proszku
– jajko
– olej do smażenia

Ryż gotujemy w osolonej wodzie. Mięso myjemy, jak trzeba obieramy i mielimy przez maszynkę do mięsa. Ugotowany ryż przyprawiamy resztą podanych przypraw i ziół. Mieszamy z mięsem jednym jajkiem. Na patelni rozgrzewamy olej. Łyżką formujemy kotleciki czy placuszki i smażymy na złoty kolor.

Dla bardziej wymagających podniebień proponujemy dodać posiekaną cebulę, trochę siemienia lnianego i curry (ewentualnie ciut chili)

SMACZNEGO 🙂

SZYBKI BEEF STROGANOFF

Dzisiaj mamy chęć na coś pysznego i szybkiego. Mistrzem jest Jamie 😉. Zatem idąc za jego przepisem ugotujcie coś z nami.

TARCZYCA I DIETA

tarczycaidieta

Olej kokosowy na tarczycę? Ten niewielki narząd jest odpowiedzialny za wytwarzanie najważniejszych hormonów regulujących metabolizm – triójjodotyroniny (T3) oraz, bardziej aktywnej tyroksyny (T4).

Zaburzania dotyczące tarczycy należą do jednych z najczęstszych chorób układu hormonalnego. Co piąta osoba w Polsce przebyła, bądź cierpi na chorobę tego gruczołu. Najczęściej jest to niedoczynność tarczycy, która dotyczy 2% populacji polskiej.

Czasami objawy choroby tarczycy są nieuchwytne. Mogą o tym świadczyć, takie początkowe objawy jak:

  • osoba taka wydaje się tylko trochę bardziej ospała niż zwykle
  • ma zmniejszoną ilość energii
  • jej włosy i paznokcie są osłabione
  • tyje i czuje się napuchnięta

Zwykle zrzuca się winę na stres lub nadmierne obciążenie obowiązkami. Jednak powinien być to sygnał, że należy się przebadać. Badanie jest wykonane z krwi, a wyniki są na następny dzień. Niedoczynność tarczycy dotyka aż 200 milionów osób na świecie, a jedynie 20% z nich jest właściwie leczonych.

Najważniejszą funkcją hormonów tarczycy jest regulacja przemian energetycznych. Wpływają one na metabolizm białek, tłuszczy oraz cukrów, przyspieszając przemianę materii. Prawidłowe wydzielanie hormonów tarczycy ma więc kluczowy wpływ na zachowanie równowagi naszego organizmu, zwanej homeostazą

Olej kokosowy składa się w 60% z średnio łańcuchowych kwasów tłuszczowych(MCT). Zawierają one 8-10 cząsteczek węgla w swojej strukturze, a droga ich przemian w organizmie jest nieco inna niż w przypadku innych kwasów tłuszczowych, o długim łańcuchu (LCT), posiadających powyżej 12 atomów węgla. MCT nie wymagają wstępnej „obróbki”, ponieważ mają krótki łańcuch węglowy, zatem od razu są zużywane przez wątrobę do produkcji energii.

Odwrotnie – LCT, ponieważ wymagają dodatkowej pracy przed włączeniem ich do przemian metabolicznych, są odkładane w tkance tłuszczowej. Dodatkowo spożywanie MCT pobudza termogenezę, a wytwarzanie ciepła związane jest z większym zużyciem energii. Dlatego olej kokosowy naturalnie przyspiesza przemianę materii i zwiększa ilość spalanych kalorii. Ponadto, co stwierdziła grupa naukowców z Japonii, MCT zmniejszają odkładanie się tłuszczów w tkance tłuszczowej.

Pierwiastki, które szkodzą tarczycy

Nie bez wpływu na tarczycę pozostają niektóre pierwiastki, stanowiące elementy naszej diety oraz zanieczyszczenia środowiska. Wśród nich wymienia się nadmiar wapnia w diecie oraz fluoru. Ich negatywny wpływ na ów narząd polega na zaburzaniu wykorzystywania jodu.

Ponadto nadmierna ilość fluoru, który znajduje się nie tylko w paście do zębów ale również w wodzie pitnej, prowadzi do rozwoju fluorozy, która jest najbardziej widoczna jako nieodwracalne odbarwienia na powierzchni zębów

Kadm, kobalt oraz lit i inne metale ciężkie również zaburzają funkcję tarczycy poprzez zakłócenie wykorzystywania jodu i zmniejszanie produkcji hormonów.

Natomiast rtęć, ogólnie uważana za toksyczną również nie pozostaje bez wpływu na tarczycę. Ma to szczególne znaczenie w okresie rozwoju płodowego, gdzie narażenie na rtęć może prowadzić do zaburzenia rozwoju mózgu.

Dzieje się tak, ponieważ wypiera ona selen, zmniejszając jego dostępność dla naszego organizmu. Selen, który jest silnym antyoksydantem ma bowiem ochronny wpływ na tarczycę, gdyż chroni przed jej uszkodzeniem przez wolne rodniki, oraz bierze udział w konwersji hormonów tarczycy. Jest bowiem składnikiem dejodynazy, enzymu odpowiedzialnego za tą przemianę.

Jak zadbać o zdrowie tarczycy?

Pamiętaj o dostarczeniu sobie odpowiedniej ilości jodu. Optymalna ilość dla osoby dorosłej to 150µg/dzień. Bogate w jod są ryby morskie (dorsz, mintaj), oraz sery i produkty mleczne. Przykładowo w 100g dorsza znajduje się aż 110µg jodu, zatem potrzebujesz niewiele ponad 135g by zapewnić sobie dzienną dawkę. Wymaganą ilość zapewnia również 375g makreli wędzonej, lub 154g mintaja. Jodowanie soli kuchennej przyczyniło się do zmniejszenia występowania wola tarczycy. Już 6,5g dziennie pokryłoby całkowicie Twoje zapotrzebowanie (zawartość jodu 2293µg/100g). Jednak pamiętaj – nadmiar soli związany jest z rozwojem nadciśnienia, zatem zbytnie solenie potraw jest niewskazane. W niektórych stanach fizjologicznych, np. w ciąży i w trakcie karmienia piersią Twoje zapotrzebowanie się zwiększa aż do 175 µg/dzień.

Zadbaj o właściwą ilość kwasów tłuszczowych w diecie, przede wszystkim niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (NNKT). Nie potrafimy ich bowiem syntetyzować, dlatego musimy je sobie dostarczać wraz z pożywieniem. Tłuszcze dają poczucie sytości na dłużej. Okazuje się też, że to nie tłuszcze, a cukry są odpowiedzialne za tak częste występowanie otyłości. Źródłem „dobrych” tłuszczy są orzechy (przede wszystkim laskowe i migdały), które zawierają również jod. Pamiętaj też o oleju kokosowym – zawarte w nim MCT naturalnie pobudzają metabolizm i pomagają utrzymać prawidłową masę ciała… a nawet zrzucić zbędne kilogramy!

Rusz się! Bez względu na to jak się odżywiamy, nic nie pomaga w utrzymywaniu prawidłowej wagi jak aktywność fizyczna. Ponadto polepsza ona funkcjonowanie mózgu, i ma ochronne działanie przed wieloma chorobami – nadciśnieniem, cukrzycą oraz nowotworami. W trakcie wysiłku fizycznego wydzielane są też endorfiny, które mają pozytywny wpływ na nastrój.

Suplementacja witamin jest bardzo ważna. Witaminy C i E mają właściwości antyoksydacyjne, zatem chronią komórki przed uszkodzeniami wywołanymi wolnymi rodnikami. Dotyczy to nie tylko tarczycy, ale wszystkich innych tkanek. Witamina A współdziała z hormonami tarczycy, umożliwiając prawidłowy rozwój mózgu u płodu, dlatego również w ciąży ważna jest jej odpowiednia ilość (gdyż nadmiar jest dla niego toksyczny). W niedoczynności tarczycy wymagana jest większa ilość β-karotenu(prowitaminy A), ponieważ niedobór jej hormonów upośledza wytwarzanie aktywnej formy witaminy A. Inne witaminy – D, K oraz z grupy B są nie mniej ważne!

Uwzględnij w swojej diecie produkty z istotnymi dla tarczycy mikroelementami – cynkiem oraz selenem. Selen jest bardzo ważny dla konwersji hormonów tarczycy w jej aktywną formę – tyroksynę.

Tych produktów nie może zabraknąć w twojej diecie:

  • olej kokosowy
  • müsli
  • jogurt naturalny
  • miód
  • rzeżucha
  • pomidory
  • kukurydza
  • kapusta
  • orzechy
  • kiełki pszenicy
  • owoce morza
  • jarmuż
  • szpinak
  • dynia, marchew
  • papryka świeża
  • słonecznik
  • buraki
  • soja
  • kasze
  • ryby morskie

 źródło:K.Gurbacka

PRZYGOTOWANIE ŻYWNOŚCI DŁUGOTERMINOWEJ

wekowanie

Wekowanie to bardzo popularna metoda konserwacji żywności. Konserwującymi czynnikami w przypadku wekowania są: odcięcie od dopływu świeżego powietrza zawierającego mikroby/bakterie, wykorzystanie konserwujących właściwości kwasu mlekowego, cukru, octu czy soli.

Urlop pod namiotem, na kampingu czy na kwaterach – nie ma znaczenia – możemy żywic się samodzielnie zabierając ze sobą własne jedzonko. W ten sposób będziemy mieli o wiele więcej pieniędzy na inne przyjemności 😉

Z połączenia właściwości konserwujących z właściwym przygotowaniem weków – możemy otrzymać prawdziwą żywność długoterminową.

Przygotowanie do wekowania:

Słoiki dokładnie myjemy – w miarę możliwości wyparzamy i wcześniej przygotowaną zupę, keczup, leczo, bigos czy wszelkie inne danie – jeszcze gotujące się przekładamy do gorącego słoika. Zakręcamy szczelnie nakrętkę, słoiki odwracamy i właściwie otrzymujemy słoik w którym danie powinno przetrwać kolejnych kilka tygodni (maks. 3). Oczywiście warunkiem dalszego spożycia jest prawidłowe zassanie nakrętki.

Tyndalizacja to 3krotne pasteryzowanie w odstępach ok 24h. Tak więc gdy nasz słoik jest gotowy i wypełniony niemal po brzeg pysznym daniem. Zakrętka prawidłowo się zassała i wszystko przygotowaliśmy jak należy – wkładamy słoiki do garnka z wodą i gotujemy nie krócej niż 45min (zawartość słoików musi się spasteryzować wewnątrz słoika – stąd tak długi czas gotowania. Słoiki odstawiamy na bok do powolnego stygnięcia i następnego dnia powtarzamy czynność. Właściwie po drugiej pasteryzacji niektórzy odpuszczają sobie dalsze procesy – jednak radzimy dla uzyskania 100% pewności – pasteryzuję po raz trzeci.

Tak przygotowana potrawa – również mięsna jest trwała z powodu całkowitego wybicia bakterii wewnątrz przygotowanych słoików. Pierwsza pasteryzacja wybija aktualnie żyjące bakterie. Powolne studzenie i odczekanie 24h daje możliwość rozwinięcia się bakterią ze stadium przetrwalnikowego, po czym wybijamy je drugą pasteryzacją. Trzecia to tak właściwie upewnienie się że w słoiku nie pływa nic co mogłoby nam zepsuć zapasy.

Przechowywanie słoików – jako że prawidłowo przygotowane danie możemy przechowywać przez wiele lat – Jednak co kilka tygodni należy sprawdzać szczelność nakrętek. Nie dobry znak to: wybrzuszenie, wyciek, syczenie itp.

Słoiki możemy przechowywać w piwnicy, szafkach – nie wymagają obniżenia temperatury przechowywania – jednak nie lubią światła.

Tyndalizacja w piekarniku.

Sposób wykorzystywany przez osoby robiące większą ilość słoików równocześnie – zamiast słoiki z daniem wkładać do wody – wkłada się je do piekarnika nastawionego na ponad 130stC – należy odczekać aż zawartość słojów będzie cała przegotowana – czynność powtarzamy przez 3 dni.

Źródło: prawdziwypreppers.wordpress.com

W DROGĘ! Czyli co zjeść w podróży

wdroge

Często zastanawiamy się jakie jedzenie wziąć ze sobą w podróż, jak się do niej jedzeniowo przygotować. Prawda jest taka, że o  kwestii jedzenia w podróży musimy pomyśleć sporo wcześniej. Czasami dobrym pomysłem jest zebranie zapasów, ponieważ nigdy nie wiemy na co trafimy w trakcie podróży, co będzie dostępne na stacjach benzynowych, przydrożnych sklepach czy też w restauracjach, które napotkamy na swojej drodze.

Właściwie sposób podróżowania jest tutaj sprawą drugorzędną. Tak samo przygotowuję się do podróży samochodem jak i samolotem. Kluczowe znaczenie ma czas naszej podróży.

 ŚNIADANIE.

Po pierwsze musimy zjeść porządne śniadanie, czy też inny posiłek bezpośrednio przed podróżą. Powinniśmy unikać picia gazowanych napojów, które mogą powodować później dyskomfort w trakcie długiej podróży w pozycji siedzącej ze ściśniętym brzuchem dodatkowo obwiązanym pasami bezpieczeństwa. Podobnie sprawa wygląda z ciężkostrawnymi potrawami, starajmy się ich unikać.

Na dobre śniadanie przed podróżą polecam np. omlet, super zdrowy i szybki,  czy też bardzo zdrowe i pożywne domowe Muesli, lub fritatę.

Jeśli jednak rano nie będziecie mieli czasu nic zjeść to możecie przygotować wieczorem muesli w słoiku i wziąć ze sobą do samochodu:

PRZEGRYZKI.

Ponadto, najlepiej wziąć ze sobą tzw. „wałówę”. Czyli jedzenie, które uratuje nam życie gdy strawimy już porządne śniadanie, a na horyzoncie nie będzie żadnej alternatywy jedzeniowej.

Orzechy – bogate źródło witamin, jak i nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Banany – żelazo, potas, fosfor. I przepyszny smak.

Wafle ryżowe – świetne źródło węglowodanów, niezbędnych gdy trzeba szybko podładować akumulator.

Gorzką czekoladę – bogate źródło magnezu, po zjedzeniu kawałka od razu się uśmiechamy. J

Batoniki z ziaren oraz różne musy owocowe – pamiętajcie aby czytać skład!

Pomidorki koktajlowe – są po prostu pyszne!

Marchewki – obrane i pokrojone w słupki będą naprawdę wspaniałą przekąską.

TREŚCIWE JEDZENIE (OBIAD W TRASIE).

Jeśli wiemy, że na 100% ominiemy  główny posiłek to pakujemy dodatkowo coś bardziej treściwego.  Świetną alternatywą dla wszelkiej maści kanapek są tortille. Możemy zabrać  też w podróż makaron. Trzeba wybrać taki, który smakuje dobrze na zimno i tak naprawdę może być traktowany jako bardziej treściwa sałatka. Bardzo się do tego nadaje np. makaron ryżowy z warzywami. Wystarczy zapakować go w pojemniczek, wziąć ze sobą jednorazowe sztućce czy pałeczki i pełnowartościowy posiłek gotowy.  Świetnym wyborem, choć nie oczywistym są placki np. z cukinii.

PASTY I KANAPKI.

Kolejną propozycją są wszelkiego typu pasty, które możemy zapakować w słoiczek i wyjadać z chrupkim chlebkiem, lub po prostu łyżeczką. Świetnie sprawdzą się – domowy hummus, pasta z bobu oraz bardzo proste w wykonaniu masło orzechowe.

Nie zapominajmy też o kanapkach, które są naprawdę świetną opcją na podróż – łatwo je zapakować oraz skonsumować (nawet w najtrudniejszych warunkach).

Pamiętajcie też o tym by zabrać ze sobą zapas wody. Odpowiednie nawodnienie jest bardzo ważne w podróży, a woda przydaje się też np. do umycia rąk, gdy nie ma innej alternatywy.

żródło : grochemogarnek.pl