TAJEMNICE CYTRYNY

tajemnice_cytryny

Cytryna jest cudownym produktem wpływającym na nasze zdrowie. Jest 10000 razy silniejsza niż chemioterapia! Przynajmniej tak twierdza niektórzy naukowcy.

Dlaczego o tym nie wiemy?  Gdyż nie jest to na rękę laboratoriom farmaceutycznym – czy to prawda – pozostawiamy Wam do rozważenia 🙂

Źródło tych informacji pochodzi od jednego z największych producentów leków. Po 20 latach badań laboratoryjnych, rozpoczętych w 1970 roku ujawnił on, że cytryna zabija komórki raka w przypadku 12 rodzajów nowotworów między innymi: nowotwór jelita, piersi, prostaty, płuc, trzustki. Okazało się również, że owoce drzewa cytrusowego działają 10000 razy lepiej niż Adriamycyna – lek używany w chemioterapii, który nota bene powoduje jedynie zwolnienie wzrostu komórek nowotworowych.

Ważny jest również opublikowany fakt, że terapia cytryną zwalcza tylko złośliwe komórki rakowe i nie powoduje skutków ubocznych dla normalnych komórek organizmu.

Inne badania na University of Florida’s Institute of Food and Agricultural Sciences z 2002 roku potwierdziły, fakt, że limonoidy zawarte w cytrynie zabijają komórki rakowe. Okazało się również, że cytryna obniża poziom cholesterolu. Ale to wiemy od dawna 🙂 poza tym niezmiennie podnosi nasza odporność.

Dr Herbert Pierson z Amerykańskiego Instytutu Onkologicznego zaleca jedzenie grejpfrutów, cytryn, pomarańczy i limet (limonów). Nazywa on cytrusy „pakietami przeciwrakowymi”, gdyż zawierają one wszelkie typy działających w ten sposób substancji: karotenoidy, flawonoidy, terpeny, limonoidy, kumaryny. Jedno z badań wykazało, że w cytrusach znajduje się pięćdziesiąt osiem składników chemicznych o potencjalnym działaniu na choroby nowotworowe. Jest to znacznie więcej niż w jakichkolwiek innych pokarmach.

Dodatkowo badania z 2000 i 20004 roku ujawniły, że picie soków cytrusowych ma zapobiegawcze działanie przeciwrakowe u ludzi i ponownie wskazały na to, że limonodiy leczą, nie wywołując skutków ubocznych. A leczenie należy rozpocząć z oczyszczonym organizmem 🙂  Zresztą w 1946 Dr.Gerson stosował lewatywy chorym na raka, Dodając do nich soku z cytryny i odnotowywano świetne rezultaty.

CO JEDNAK WAŻNE – NIGDY NIE LECZYMY SIĘ SAMI W TAK POWAZNYCH CHOROBACH !!! ZAWSZE KORZYSTAMI Z POMOCY LEKARZY !!!

Jak korzystać z tego daru natury i pozostać już zdrowym?

Główną tajemnicą jest spożywanie całej cytryny, nie tylko miąższu.

Skóra cytryny zawiera od 5 do 10 razy więcej substancji niż jej miąższ, czy sok. I te jej część zazwyczaj wyrzucamy do kosza!

Całe szczęście jest prosty sposób, aby móc korzystać z pełnej dawki dobroci cytryny, bez niedogodności żucia skórki.

Wystarczy wrzucić do zamrażarki całą cytrynę. Gdy już zmrozi się na kamień, utrzeć jej kawałek (skórkę i wnętrze) do napoju lub lodów. Można tymi wiórkami posypać sałatkę, deser lub wykorzystywać je w innych daniach – byle codziennie 🙂

Źródło: harmoniaznatura.pl, pogromcymitowmedycznych.pl, http://naturazdrowieuroda.eu

JAK PRZETRWAĆ UPAŁY ??

upal

Zastanawia się nad tym każdy przez ostatnie kilka dni 🙂

Dieta na upały , która obniży temperaturę ciała

Kiedy temperatura wzrasta, apetyt maleje. Całe szczęście są produkty, które działają chłodząco. Co jeść w upalne dni?

JOGURTY – orzeźwiają i wspomagają problemy trawienne wywołane wysoką temperaturą. Zawierają dużo wapnia i trawią się łatwiej, niż mleko. W połączeniu z owocami, jogurt zamieni się w pyszny, chłodny koktajl, idealny na podwieczorek!

OWOCE – warto wybierać pomarańcze, arbuzy, melony, gruszki, jabłka, czyli owoce regulujące poziom nawodnienia organizmu.

CZOSNEK – jego smak nie kojarzy się orzeźwiająco. Trzeba jednak wiedzieć, że czosnek poprawia krążenie krwi, pobudzając organizm do naturalnego chłodzenia.

Kiedy temperatury przekraczają 30 stopni C, może brakować ochoty na obfity, dwudaniowy obiad. Pomimo to, nie możemy o nim zapomnieć.  Zamiast zupy możemy wybrać chłodnik a jako drugie danie zaserwować pyszna sałatkę zawierającą oprócz surowych warzyw np.:  ryż, fasolę, ser żółty, mozzarellę, ser kozi lub makaron; aby była bardziej sycąca. Nie zapominajmy o dresingu, ponieważ oliwa pomaga nam w trawieniu i przyswajaniu witamin. Dobrze jest tez taka sałatkę dość ostro przyprawić.

Pamiętajcie aby dużo pić i to oczywiście WODY!!!! W upały co najmniej 3 litry dziennie małymi łykami. Dodatkowo nie zaszkodzi chłodny kompres na kark lub czoło i letni prysznic co jakiś czas 🙂

Życzymy powodzenia i zapraszamy do wyszperanego poradnika na Youtube 🙂

RYBNE HAMBURGERY PO TAJSKU

rybapotajsku

  • 4 steki z tuńczyka ( najlepszy, ale możemy zastąpić dowolna rybą byle od dość zbitej strukturze)
  • korzeń imbiru
  • pęczek świeżej kolendry lub pietruszki
  • kumin
  • olej sezamowy lub ziarna sezamu
  • bułeczki
  • pieprz
  • sól
  • Dodatki:
  • sałata, pomidor,
  • cebula, sosy

Rozpoczynamy od mielenia ryby. Wyrabiamy mięso, tak jak w przypadku hamburgerów wołowych. Masę zagęszczamy tartą bułka, w razie konieczności jajkiem. Doprawiamy łyżką startego imbiru, świeżą kolendrą, łyżką sosu sojowego, szczyptą kuminu, posiekanym szczypiorkiem, pieprzem, solą i kilkoma kroplami oleju sezamowego. Z olejem postępujemy bardzo ostrożnie, nie więcej niż łyżeczka.. Jeśli nie mamy pod ręką oleju, możemy uprażyć dwie łyżeczki sezamu, utrzeć go w moździerzu z kilkoma kroplami wody i dodać do masy tak zrobioną pastę sezamową.

Z mięsa wyrabiamy kotlety i kładziemy je na rozgrzanym grillu lub patelni grillowej z obowiązkowo naoliwionym rusztem. Wypiekamy po 5 minut z każdej strony i pakujemy do grillowanych bułek. Dodajemy sałatę, pomidory, cebulkę i ulubiony sos. Niedowiarkom, którzy zwątpią w tajską kuchnię o łagodnym smaku możemy zaserwować coś wybitnie ostrego, jak na przykład sos chili 🙂

Smacznego!