JESIENNA DIETA

jesienna_dieta

Dieta jesienna nie tylko powinna dostarczać nam niezbędnych składników odżywczych, ale również rozgrzewać i wzmacniać odporność.

Dieta na jesień powinna dostarczać zdrowych kalorii i rozpieszczać smakiem. Jesienią, gdy spada temperatura, rośnie ochota na słodycze :). Organizm domaga się więcej kalorii, by się rozgrzać. Jednak nie dajmy się tym zapędom i zadbajmy aby to zdrowe posiłki zapewniły naszym organizmom odpowiedna dawkę kalorii nie odkładających się w postaci niechcianych fałdek.

Po pierwsze – rozgrzewające zupy

Zupy jesienne to najlepszy sposób na rozgrzanie się od środka najlepiej aby były dość pikantne, aksamitne i sycące. Taka dieta zapobiegnie napadom głodu na słodycze wynikającym ze spadku temperatury jak i tym, które są wyrazem tęsknoty za słońcem. W diecie na jesień warto przygotowywać zupy z warzyw korzeniowych: pora, cebuli, buraków lub ich mieszanki w naszej lubianej zupie jarzynowej – wtedy dołączamy do nich jeszcze marchew, pietruszkę i selera. Bardzo dobrym dodatkiem do zup jest fasola i soczewica. Ta ostatnia (zwłaszcza delikatna czerwona) świetnie sprawdza się jako zagęstnik. Pamiętajcie nie zagęszczamy zupy mąką!!!!. Wspaniałą rozgrzewającą jesienną zupą jest dyniowa z dodatkiem imbiru. Pysznym i energetycznym ( ale nie zbytni kalorycznym) rozwiązaniem będzie rosół gotowany i na kurczaku i na cielęcinie. Pamiętajmy aby taki rosołek pyrkał sobie co najmniej 4 godziny.

Poza tym makaron, szczególnie pełnoziarnisty jest idealnym uzupełnieniem naszych zup 🙂

Po drugie – ciepłe śniadanie

Jesienią powinniśmy ograniczyć zimne śniadania do minimum, zatem zrezygnujmy z kanapek, musli z zimnym jogurtem itp. Znacznie rozsądniej jest zjeść rano jajecznicę ( niekoniecznie na bekonie 😉 ) –-to propozycja dla tradycjonalistów. Osoby bardziej skłonne do eksperymentów mogą przyrządzać sobie śniadaniowe zupy, np. z płatków owsianych lub mieszanki płatków z dodatkiem suszonych owoców i rozgrzewających przypraw: imbiru, cynamonu i goździków, ze szczyptą chili dla zaostrzenia smaku. Jeśli mimo zmiany diety na jesienną ciągnie cię bardzo do słodyczy, możesz na śniadanie przygotowywać sobie porcje ciepłej kaszy jaglanej z duszonymi jabłkami, rodzynkami, odrobiną orzechów lub migdałów i rozgrzewającymi przyprawami. Kasza jaglana zawiera cenne witaminy B i E oraz minerały, jest zasadotwórcza i nie zawiera glutenu. Ma lekko słodki smak i łagodzi głód na słodycze.

Po trzecie – wspomaganie odporności

Posiłki, które zjadasz jesienią powinny dostarczać nam składników utrzymujących w pełnej sprawności nasz układ immunologiczny. Aż 80 proc. komórek odpowiedzialnych za  tzw. odpowiedź immunologiczną organizmu znajduje się w jelitach. Zatem w diecie powinny się znaleźć  produkty, w których w dużej ilości znajduje się witamina D. Odgrywa ona ogromną rolę w podtrzymywaniu sprawności układu odpornościowego. Jej niedobór powoduje, że słabo działają tzw. komórki niszczące i usuwające bakterie oraz wirus. Jest ważniejsza dla naszej odporności niż witamina C. Witaminę D zawierają tłuste ryby morskie – najwięcej śledź i makrela, o połowę mniej łosoś, jeszcze mniej tuńczyk. Pewne ilości witaminy D są też w jajach i żółtym serze. Witamina C też jest istotna, bo potrzebujemy jej do produkcji glutationu, najsilniejszego przeciwutleniacza działającego w naszym organizmie. Włączmy więc do jesiennej diety bogate w witaminę C produkty: kiszona kapustę, szpinak, owoc dzikiej róży, jagody, owoce cytrusowe oraz kiwi. Witamina A także pobudza odporność, a dostarczą jej marchew, kapusta, brokuły pomidory i papryka. Równie ważnej witaminy : fasola, kiełki, pestki i orzechy. I jeszcze cenne minerały – cynk, selen i żelazo. Żelaza najwięcej zawiera mięso. Posypujmy je natką pietruszki, bo najlepiej wchłania się w towarzystwie witaminy C. Cynk jest w rybach i owocach morza, roślinach strączkowych, pestkach dyni oraz w jajkach i soi. Selen znajdziemy w brokułach.

O tych wszystkich niezbędnych minerałach pisaliśmy już dla Was w artykule:

PRODUKTY DLA ZDROWYCH I SZCZĘSLIWYCH – 8 PROSTYCH ZASAD

 

Na podstawie artykułu Anny Ławniczak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *